Nowości, ciekawostki, nowinki techniczne, nowosci

ALL ABOUT MUSIC POLSKA W RYTMIE REGGAE

REGAAE Z GWIAZDAMI! Maanam, Tilt, Pudelsi, K.A.S.A., Sidney Polak, Urszula, Eleni, Kombi, VOX i inni. Po stylistykę reggae sięgali artyści jazzowi, rockowi, popowi... Muzyczne smaczki, żarty stylistyczne i wielkie przeboje w bujających, reggae'owych rytmach wybrał pasjonat gatunku Janusz Yasman Kusz.

Chciałem pokazać funkcjonowanie reggae w polskiej muzyce rozrywkowej od roku 1965 po czasy współczesne, prezentując dokonania wykonawców nie stricte reggaeowych, ale takich, których zupełnie z tą muzyką nie kojarzymy.

Jak się okazuje, jamajskie rytmy inspirowały naszych artystów i wielu uległo ich wpływom bądź postanowiło jedynie zabawić się karaibską stylistyką. To chyba najlepiej świadczy o zasięgu i popularności tej muzyki w Polsce.

Inny kierunek reggaowej ekspansji wyznaczają wykonawcy, którzy co prawda żyją tą muzyką na co dzień, ale postanowili wyjść poza schemat i wzięli na warsztat piosenki z zupełnie innej stylistyki, tworząc dzięki temu niesamowite covery. Do takich produkcji należą choćby „Mury” Jacka Kaczmarskiego w brawurowym wykonaniu Habakuka czy też absolutny i ponadczasowy hit wszelkich zabaw – „Biały miś” w autorskiej interpretacji Juniora Stressa, który przywrócił ten numer środowisku reggae, poniekąd go „zreggaenerował”.

Każda historia ma swój początek i w tym przypadku początku reggae w naszym kraju wcale nie wyznaczają Izrael, Daab, Jamal czy Vavamuffin. Z należnym szacunkiem dla tych wykonawców trzeba powiedzieć, że pierwsze były... Alibabki, które już w 1965 roku, wraz z zespołem Tajfuny, nagrały i wydały singla z czterema utworami ska!!! Czy też tylko o rok młodsze polskie wykonanie jamajskiej piosenki „Shame and scandal”, które popełnili René Glaneau i Chochoły. O tym trzeba pamiętać!

Dla jednych ten zestaw artystów może być ciekawostką, dla innych zaś bluźnierstwem, ale tworzyłem go z myślą o obiektywnym pokazaniu szerokiego spectrum muzyków z bardzo różnych i często skrajnych środowisk, którzy ulegli magii reggae. Bez silenia się na ocenę, czy coś jest wartościowe, złe czy wręcz obciachowe. Według mnie te utwory pięknie się uzupełniają, ponieważ tworzą taki obraz muzyki reggae, jaką ona jest naprawdę – to wypadkowa wielu stylów, konglomerat wpływów, miks tradycji i nowoczesności.

Janusz „YasMan” Kusz


Tagi: Muzyka
Komentarze użytkowników:

REKLAMA

Poleć nas znajomym!
Wstaw poniższy kod z linkiem na swoją stronę lub bloga
(po kliknięciu cała zawartość zostanie skopiowana do Twojego schowka):